Reklama
Reklama

Szabatin jest uzależniona

Tancerka kupuje nałogowo buty na całym świecie. Każda para szpilek ma swoją historię. Ewa podczas zakupów nie omija second-handów - tam można bowiem spotkać bardzo osobliwe egzemplarze...

"Ciuchy, torebki, a przede wszystkim buty kupowałabym non stop, gdybym tylko miała duuużo pieniędzy" - mówi w rozmowie z "Super Expressem".

"Mam 31 par i każda ma swoje miejsce. Przyznaję, że bardzo szybko niszczę buty. Kiedy idę na imprezę, nie umiem stać i podpierać ściany" - tłumaczy.

"Dużo tańczę i przez to mam pościerane czubki, zdarte obcasy. Na szczęście jest w Warszawie wspaniały szewc, który ratuje moje szpileczki" - dodaje.

Ewa wyznała, że w swojej szafie ma również buty, które podarował jej narzeczony. Za ten prezent postanowiła mu jednak zapłacić...

Reklama

"Znajomi ostrzegali mnie, że powinnam zapłacić mu chociaż grosik, bo według przesądów zakochani nie powinni kupować sobie butów, bo się rozejdą. Co prawda nie wierzę w te przesądy, ale zapłaciłam".

Super Express
Dowiedz się więcej na temat: Ewa Szabatin
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama