Plotki
O co chodzi z tym "romansem"?
Od kilku tygodni tabloidy rozpisują się na temat "romansu" Moniki Richardson i Zbigniewa Zamachowskiego? O co chodzi?
"Znajomi pary" nie mają wątpliwości, i mówią "Na żywo":
"Ponoć Zbigniew porządkuje swoje rodzinne sprawy, bo chce być wolny dla Moniki". Bliska osoba z otoczenia dziennikarki na łamach "Rewii" dodaje, że Richardson "poddała się nowemu uczuciu":
"Monika od dawna jest bardzo samotna. Odkąd jej mąż poznał na jednej z tras piękną stewardesę i zaprzyjaźnił się z nią, nie chce przyjeżdżać do Polski. Nie zależy mu, żeby cokolwiek udawać".
Jak myślicie, rzeczywiście coś jest na rzeczy, czy to rewelacje wyssane z palca?
Sama zainteresowana w grudniu powiedziała "Twojemu Imperium": "Przyjaźnię się ze Zbyszkiem Zamachowskim. Mąż nie jest o niego zazdrosny. To głupie, że ludzie podejrzewają nas o romans, bo w ten sposób krzywdzą naszych bliskich".

















Wasze komentarze do artykułu O co chodzi z tym "romansem"? (98)
Owszem to nie zart,ich malzenstwa juz prawie nie istnieja,teraz planuja zamieszkac razem i coooooo!!!!!!!
A CZY ZNASZ TAK DOBRZE RÓWNIEZ JEGO ?
BO ZDJĘCIA W GAZECIE JAK WYCHODZI Z MONIKA Z KINA TRZYMAJĄC SIE ZA RĘCE ,TO JUŻ CHYBA NIE JEST ŻART!!!!!!!!!!!!!!!!!!!