Przejdź na stronę główną Interia.pl

Monika Zamachowska przejęta chorobą byłego męża: Bardzo to przeżywam

Choć od pięciu lat Monika Zamachowska (45 l.) jest żoną Zbigniewa, były mąż Jamie nadal jest jej bliski. Jego problemy bardzo ją martwią.

Nie ma tygodnia, by nie miała z nim kontaktu. Często rozmawiają przez telefon i bardzo się wspierają. Choć są rozwiedzeni, Monika i brytyjski pilot Jamie Malcolm wciąż są sobie bliscy. Zawsze będą łączyć ich dzieci: Tomek (16 l.) i Zosia (13 l.).

Reklama

Choć mieszkają one w Polsce razem z matką, często odwiedzają ojca i jego narzeczoną Sophie. Niestety, od pewnego czasu wizyty w Anglii są smutne, bo Jamie jest ciężko chory.

- Bardzo to przeżywam - mówi ze smutkiem dziennikarka w rozmowie z "Na Żywo". - To niezwykły człowiek, ktoś, z kim nigdy się nie pokłóciłam, ojciec moich dzieci. Jego problemy, to także moje zmartwienie - dodaje.

Rok temu Jamie poszedł do szpitala na planowaną, z pozoru prostą, operację. Miał wrócić do domu po dwóch dniach, ale nastąpiły komplikacje. Pojawił się poważny stan zapalny wywołany zakażeniem. Mężczyzna walczył o życie.

- Monika wraz z mężem Zbyszkiem poleciała wówczas do Oxfordu, by czuwać przy jego łóżku - zdradza jej znajoma. Stan Jamie'go się polepszył, ale za wcześnie mówić o pełnym wyzdrowieniu. Nadal nie może pracować. Jego dom zamienił się w szpital, a narzeczona Sophie została jego pielęgniarką. Ale to jeszcze nie koniec stresów...

- Jesienią były mąż Moniki przejdzie poważną operację, która zadecyduje o jego zdrowiu, a może nawet i życiu - wyjawia informator gazety. Bliscy Jamiego mają nadzieję, że tym razem lekarze zdołają mu skutecznie pomóc. Mężczyzna kocha życie, miał wielkie plany zawodowe i prywatne. Choroba przerwała jego błyskotliwą karierę w lotnictwie i przygotowania do ślubu z Sophie. Chciałby także jak najdłużej wspierać byłą żonę w wychowaniu dzieci.

- Wzrusza mnie to, że mimo cierpienia Jamie wiele uwagi poświęca dzieciom i mojej rodzinie - zdradza prezenterka.

- Uważa Zbyszka za dobrego ojczyma dla Zosi oraz Tomka i nawet prosi mnie o wyrozumiałość dla jego artystycznej duszy - mówi dziennikarka, próbując opanować emocje.

Jednak łzy same płyną jej do oczu. Jamie był wielką miłością Moniki. To dla niego przeniosła się do Anglii, ryzykując utratę popularności w Polsce. Jednak po kilku latach poczuła ogromną tęsknotę za krajem.

- Głównym powodem rozwodu z ojcem moich dzieci było to, że po prostu nie umiałam żyć za granicą - wyznała gwiazda. Byłemu mężowi życzyła szczęścia. I nadal liczy, że w końcu los się do niego uśmiechnie.

***

Zobacz więcej materiałów:

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje