Reklama

× m.pomponik.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Pomponika,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

Plotki

Maria Sadowska narzeka na swoją "biedę"!

Środa, 13 marca 2013 (13:36)

Piosenkarka i reżyserka Maria Sadowska postanowiła obalić mit na temat tego, że artyści w Polsce opływają w luksusy...

Zdjęcie

Maria Sadowska /Jarosław Antoniak /MWMedia
Maria Sadowska
/Jarosław Antoniak /MWMedia

Wokalistka pożaliła się ostatnio na swój ciężki los. Okazuje się, że celebrytce podobnie, jak wielu Polakom często brakuje do pierwszego.

"Od wielu lat tworzę projekty niekomercyjne, do których częściej dokładam, niż na nich zyskuję. W życiu codziennym zmagam się z sytuacją, że mam niezapłacone rachunki" - wyznaje w "Gali".

Sadowska postanowiła w szczegółach opisać swój standard życia, aby nikt nie myślał, że żyje, jak jakaś hollywoodzka gwiazda.

"Mieszkam z rodziną w jednopokojowym mieszkaniu, jeżdżę 11-letnim samochodem. Stołujemy się w barze mlecznym (...) czasami stać mnie na kawę w dobrej warszawskiej knajpie, ale ostatnio coraz rzadziej" - żali się.

Maria drży też o swoją niepewną przyszłość, która również nie zapowiada się różowo. Okazuje się bowiem, że piosenkarka "nie ma co liczyć na emeryturę", bo "żyje z dnia na dzień", jak wielu jej kolegów z branży, często bardzo znanych.

Piosenkarka stwierdza też, że żyje w pewnym zakłamaniu i iluzji, bo na imprezy na które jest zapraszana musi przychodzić w nieswoich rzeczach, na które najzwyczajniej w świecie jej nie stać.

"Z jednej strony jestem celebrytką i wymaga to ode mnie, żebym była ubrana w sukienki za parę tysięcy złotych, kiedy ja takich pieniędzy najczęściej w ogóle nie widuję. Do sesji pozuję w pożyczonych butach. To wszystko tylko pozory" - zdradza.

Myślicie, że faktycznie artyści w Polsce klepią biedę? Współczujecie? 

Zdjęcie

Maria Sadowska /Andras Szilagyi /MWMedia
Maria Sadowska
/Andras Szilagyi /MWMedia

Zdjęcie

Kasia Kwiatkowska i Maria Sadowska na premierze filmu "Dzien kobiet" /Andras Szilagyi /MWMedia
Kasia Kwiatkowska i Maria Sadowska na premierze filmu "Dzien kobiet"
/Andras Szilagyi /MWMedia

Artykuł pochodzi z kategorii: Plotki

pomponik.pl

Reklama

Reklama

Zakupy

Reklama

Zakupy

  • Oceń tekst

    Ocen: 85

Reklama

Skomentuj artykuł: Maria Sadowska narzeka na swoją "biedę"!

Wasze komentarze (126)

Dodaj komentarz
mikimik

~mikimik -

Ta świnia chwaliła się na MTV creebs jaką ma super chate a teraz płacze? haha dobre

gregor

~gregor -

Proponuje żeby wzieła się do normalnej roboty.

Jerzy77

~Jerzy77 -

a piraci kradną filmy, piosenki etc ściągając za darmo z netu albo oglądając na portalach ktore są złodziejami i mają wszystkie filmy do zaoferowania za darmo albo za maly abonament. NIE KRADNIJCIE - sami nie chcielibyscie byc okradzeni/ okradani

uu

~uu -

trzeba nie mieć wstydu żeby takie rzeczy wywlekać, to się trzeba wziąć do normalnej pracy jak inni ludzie.....

fiki

~fiki -

To za co tak żre bo gruba strasznie :/

kamka30

~kamka30 -

Niech je szczaw i zapija kompotem z mirabelek, jak taka biedna jest!!!

1

~1 -

a ja mam raka i nie stać mnie na leki bufonie

benc

~benc -

MARIA...chyba marysia bo to sie jeszcze sprzedawało :P nic się nie zmieniło, pamietam jak ją tatuś lansował kiedy bylismy dzieciakami i jaką była wtedy nadentą gwiazdeczką ...z wysokiego konia...

olo

~olo -

kazdy klepie biede na swój sposób...ona nie jest jedną osobą gdzie niby ta bieda ,ją dosięga w co za bardzo nie chce mi się uwiezyć.zawsze moze w hipermarkecie dorobić ,bądź na zmywaku w knajpie zadna praca nie hańbi dla chcącego nic trudnego

lila

~lila -

Ona jednak ma dużo racji, w luksusy opływa kilka może kilkanaście gwiazd, te wszystkie "szyce", "karolaki", "adamczyki" itp, większość artystów wcale nie ma tak różowo, statystowałam kiedyś na planie i słyszałam, jak aktorka do koleżanki Bogu dziękowała za parę dni zdjęciowych , bo powiedziała, że wreszcie kupi sobie nowe buty i zje kilka posiłków "za darmo" na planie. Nie wieszałabym takich psów na Sadowskiej.