Przejdź na stronę główną Interia.pl

Magdalena Lamparska: Tego dnia narodziła się na nowo

Była aktywną siedemnastolatką. Miała głowę pełną planów. Gdy doznała urazu kręgosłupa, mogła wszystko stracić, być kaleką. Postanowiła walczyć.

Marzyła o tym, by zdawać do szkoły aktorskiej. Intensywnie się do tego przygotowywała. Jej dzień był wypełniony po brzegi - zajęcia teatralne, próby chóru, treningi siatkarskie. Jak każda siedemnastolatka wierzyła, że jest niezniszczalna. Dokładnie rok przed maturą los chciał pokrzyżować te wszystkie plany.

Reklama

Magdalena Lamparska (29 l.) jechała jako pasażerka samochodem, gdy doszło do groźnego wypadku. Cudem uszła z życiem. - Pewnie jest to coś oczywistego, ale muszę powiedzieć, że wypadek przewartościował moje życie - wyznała aktorka w wywiadzie dla "Grazii".

Nie pamięta pierwszych chwil po tym zdarzeniu. Z trudem zaczęło docierać do niej, że nie może się ruszać. Diagnoza brzmiała jak wyrok - złamany kręgosłup. Światełkiem w tunelu było to, że nie został uszkodzony rdzeń kręgowy. Najpierw spędziła kilka tygodni w szpitalu. Badania, sprawdzanie, jak rozległe są obrażenia. Wszyscy mówili, że to poważne złamanie i trzeba będzie włożyć dużo pracy w to, żeby Magda odzyskała pełną sprawność i chodziła.

- Wypadek nagle, w jednej sekundzie, wszystko zmienił. Z ciągłej aktywności, z głowy pełnej marzeń i planów, nagle wyłoniło się kilkumiesięczne leżenie - opowiadała Lamparska. Po wyjściu ze szpitala musiała leżeć w domu. Przez wiele długich dni widziała jedynie sufit pokoju. W tych chwilach bardzo wspierała ją mama i siostra, a ona wiedziała, że tylko pokorne zastosowanie się do zaleceń lekarzy i mozolna rehabilitacja pozwolą jej na realizację zamierzeń. - To była duża lekcja pokory. Przestać poganiać samą siebie, nauczyć się akceptacji ograniczeń - opowiadała.

Poza walką o zdrowie Magda musiała poświęcać też czas na naukę. Chciała przystąpić do matury razem ze swoją klasą w jednym ze słupskich liceów. Egzamin do Akademii Teatralnej w Warszawie stał się dla niej wielką motywacją. - Różne rzeczy nas dotykają, ważne jest to, co my z tym zrobimy. Można się załamać albo zacząć walczyć, pracować, przełamywać własne ograniczenia - wyznała. Ona postanowiła walczyć. Gdy mogła już wstawać z łóżka w gorsecie ortopedycznym, codziennie chodziła na basen.

Dzięki temu, że się nie poddawała, osiem miesięcy po wypadku jeździła już na rowerze. Zrozumiała, że wszystko to, co zyskała dzięki temu dramatowi, zmieniło ją jako człowieka. – Dzień wypadku  traktuję jak moment moich ponownych narodzin, zawsze go świętuję – wyznała. Dzięki woli walki i wsparciu mamy na maturę poszła o własnych siłach. Ale przed nią było większe wyzwanie – egzaminy na wydział aktorski, gdzie na jedno miejsce było kilkunastu chętnych. Czy się bała? – Strach jest najgorszym doradcą człowieka. I byłoby fatalnie, gdyby przeszkadzał nam w realizacji marzeń – powiedziała.

Lamparska postanowiła zdawać do szkoły w Warszawie i w Łodzi. Jej mama była pełna obaw. – Nigdy nie zapomnę swojej podróży na egzaminy do Akademii Teatralnej w Warszawie i Szkoły Filmowej w Łodzi. Mama odprowadziła mnie na dworzec PKP w Słupsku. „Nie jedź tam! To takie straszne” – powiedziała. „A jak się nie dostaniesz?”… Pociąg ruszył. Zostałam z tym strachem w myślach, próbując domyślić się, co mama chciała przez to powiedzieć.

Martwiła się, że będę rozczarowana. Nie miałam planu B. – napisała aktorka na swoim blogu. Obawy mamy się nie potwierdziły, Magda została studentką warszawskiej uczelni. Już na ostatnim roku zaczęła grać. Na planie serialu „39 i pół” w 2009 r. poznała Tomasza Karolaka (46 l.). Niedługo potem cała Warszawa huczała, że młoda aktorka i znany aktor są parą.

Niestety, nie była to łatwa relacja, ponieważ jemu dwa lata wcześniej urodziła się córeczka. Znajomi namawiali Tomka, by założył rodzinę z mamą Lenki, Violą Kołakowską (40 l.). Po kilku miesiącach związek Lamparskiej i Karolaka zaczął się psuć, aktor wrócił do Violi. Magdalena została ze złamanym sercem. Długo była sama.

Jej znajomi donosili mediom, że ciągle cierpi po zawiedzionej miłości. Ale i z tego zakrętu potrafiła wyjść obronną ręką. Od jakiegoś czasu artystka znowu promienieje. Wreszcie się szczęśliwie zakochała. Jej partner Bartek Osumpek jest dziennikarzem i podróżnikiem. Teraz spodziewają się dziecka. – Patrząc wstecz widzę, że dzięki doświadczeniom dostałam ważną umiejętność: bycia tu i teraz – powiedziała.

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:


Dowiedz się więcej na temat: Magdalena Lamparska

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje