Reklama
Reklama

Katarzyna Dowbor o miłości: Jest przereklamowana i nie jest niezbędna do życia!

Jest jedną z najbardziej lubianych i rozpoznawalnych prezenterek telewizyjnych. Katarzyna Dowbor (56) od niemal dwóch lat jest gospodynią programu "Nasz nowy dom". "Rewii" zdradza, jaką jest teściową, co sądzi o miłości i czy kiedyś weźmie udział w "Tańcu z gwiazdami".

Chorowała pani ostatnio na tarczycę. Udało się pani już z tego wyleczyć?

Katarzyna Dowbor: - Niestety, jest to choroba nieuleczalna, co oznacza, że do końca życia będę brać większe lub mniejsze dawki leków. Obecnie czuję się dobrze, bo się pilnuję. Co półtora miesiąca robię badania. No i staram się żyć bez nerwów i stresów, co w tej chorobie jest bardzo ważne.

Dużo mówi się dzisiaj o molestowaniu, mobbingu w pracy. Doświadczyła pani takich zachowań?

K.D.: - Nie spotkało mnie nic takiego. Nikt niczego w zamian za seks mi nie proponował. Może miałam dużo szczęścia? To trudny temat i cienka linia między pomówieniem a prawdą. Ja, dopóki nie zobaczę dowodów i dokumentów, nie odważę się na nikogo rzucać gromów.

Reklama

Patrząc na panią, trudno uwierzyć, że po raz drugi zostanie pani babcią...

K.D.: - Doprawdy? Nic mi o tym nie wiadomo! (śmiech). Jeśli już tak się stanie, to jest to wyłącznie decyzja młodych. Ja jestem bardzo dobrą teściową i nie wtrącam się.

A kiedy syn Maciej skakał do basenu, to też się pani nie wtrącała?

K.D.: - Wszyscy wiemy, jak zakończyła się wtedy ta jego przygoda. Maciek miał wypadek i wycofał się z programu. Ale nawet wtedy nie wtrącałam się. To była jego decyzja. Jest dorosłym człowiekiem, ma 36 lat. Nie mam wpływu na to, co robi.

To może pani zatańczy kiedyś z gwiazdami?

K.D.: - Nie ma szans. Po pierwsze, nie mam czasu, po drugie, wielkich emocji dostarcza mi własny program. Mogłabym wystąpić w takim programie 20 lat temu. Teraz to już nie wypada.

A czego pani sobie życzy od życia? Pewnie miłości?

K.D.: - Miłość jest przereklamowana i nie jest niezbędna do życia. Już to przerabiałam - kochałam i byłam przez mężczyzn kochana. Teraz jestem kochana przez dzieci i moje zwierzęta. Wystarczy mi.

Rewia
Dowiedz się więcej na temat: Katarzyna Dowbor
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Polecamy