Reklama
Reklama

Ilona Łepkowska zmaga się z wyniszczającą chorobą. Nie rusza się bez tabletek

Królowa polskich seriali zmaga się z chorobą. Ukochany próbuje jej pomóc.

Sądzić by można, że życie Ilony Łepkowskiej (64) dalekie jest od trosk. Ma kochającą rodzinę, dwa domy, pieniądze, na filmy przez nią produkowane walą tłumy. A mimo to... ogarnia ją smutek bez powodu.

- Wiem, jak życie może kopnąć w tyłek - przyznaje szczerze. Królowa polskich seriali cierpi bowiem na depresję. Ci, którzy takie stany znają choćby z opowieści, wiedzą jak straszna i wyniszczająca jest to choroba.

- Spada na człowieka czarna zasłona i nie można nic z tym zrobić - mówi w wywiadzie. Nawet bliscy nie są w stanie temu zaradzić. Choroba jest efektem wielu zawirowań w życiu. Życiowy partner scenarzystki, Czesław "Sławek" Bielecki, nie od razu zrozumiał wagę problemu.

Reklama

- Dopiero gdy mnie zobaczył w kompletnym dole, trochę mu się przewartościowało. Zrozumiał, że to jest coś poza nami - opowiada pani Ilona. Znalazła się u lekarza psychiatry, który zdiagnozował jej chorobę i ustawił leczenie. Często nawet połowa tabletki wystarczy, by mogła spokojnie zacząć dzień.

- Pastylki na duszę łagodzą ból istnienia - zdradza pani Ilona. Choroba jest następstwem wielu życiowych zawirowań. - Nie, nie chcę o tym opowiadać - mówi "Świat&Ludzie".

W wywiadzie zdradziła jednak, że w jej rodzinnym domu obowiązywał "zimny wychów", jej ojciec za nieposłuszeństwo stosował też kary cielesne.

W dorosłym życiu również wiele przeszła. Dwa małżeństwa rozpadły się, kolejny związek był toksyczny.

- Dopiero Sławek mnie przekonał. I rzeczywiście, to najlepszy związek w moim życiu - ich relacja to również forma terapii. Poza partnerem siłę daje pani Ilonie działalność charytatywna. Między innymi funduje stypendia w fundacji siostry Chmielewskiej i działa w fundacji opiekującej się dziećmi z warszawskiej Pragi.

- Wolałabym, żeby na nagrobku napisali mi, że byłam dobrym człowiekiem niż królową seriali - mówi scenarzystka.

***



Zobacz więcej materiałów:

Świat & Ludzie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Polecamy