Przejdź na stronę główną Interia.pl

Edyta Górniak unieważnia ślub kościelny. Głos zabrał ksiądz

Edyta Górniak (44 l.) chce unieważnić ślub kościelny z Dariuszem Krupą, który odsiaduje karę 6 lat więzienia za śmiertelne potrącenie kobiety na pasach.

Wokalistka od pewnego czasu układa sobie życie z amerykańskim aktorem o imieniu William. By przypieczętować nowy rozdział w życiu, podjęła decyzję o unieważnieniu małżeństwa.

Reklama

- Edyta była na szczerej rozmowie u księdza ze swojej ulubionej parafii w Warszawie - zdradza "Rewii" osoba z bliskiego otoczenia gwiazdy. - Ksiądz stwierdził ponoć, że są podstawy do rozpoczęcia takiego procesu. Odbyło się już nawet spotkanie informacyjne z księdzem z sądu biskupiego. Edytka ma wzór pisma, które musi napisać, i listę niezbędnych dokumentów.

Jak się okazuje, gdy tylko przyjechała z Los Angeles, gdzie mieszka od prawie roku, natychmiast skierowała się po poradę. Nie chce ani chwili już zwlekać, bo w jej życiu pojawił się mężczyzna, dla którego straciła głowę.

William jest o kilka lat młodszy. Ten amerykański aktor urodził się w Irlandii i ślub kościelny jest dla niego niezwykle ważny! Piosenkarka ma świadomość, że proces unieważnienia ślubu kościelnego może trwać nawet kilka lat.

- Ma nadzieję, że się jej to uda. Zależy jej na unieważnieniu małżeństwa, bo nie czuje, by cokolwiek ją łączyło z byłym mężem. Jest ojcem jej dziecka, ale ani ona, ani Allan nie mają i nie chcą mieć z nim kontaktu - zdradza osoba współpracująca z piosenkarką.

Do dziś gwiazda żałuje, że nie posłuchała serca, kiedy kilkanaście lat temu na jej zawodowej drodze los postawił Dariusza Krupę. Poznała go dzięki Adamowi Sztabie.

- Na początku chciałam go zniechęcić i pokazać rogi, ale on się nie przestraszył... - opowiadała kiedyś o początkach ich znajomości. Wkrótce na świat przyszedł Allan. Ślub wzięli pod koniec 2005 roku.

Na weselu przygrywała im kapela góralska Beskid. Do dziś na stronach zespołu są zdjęcia piosenkarki w białym welonie i sukni. Ale smutek czający się w jej oczach zdradza prawdę. Bo na kilka dni przed zabawą zorientowała się, że źle ulokowała uczucia!

- Smutne to było dosyć. Takie przebudzenie, ale często tak się zdarza nie tylko w filmach. Wszyscy są już zaangażowani, już są wydane pieniądze, rozesłane zaproszenia... Człowiek myśli: Co mam im powiedzieć? Prawdę? - wyznała tuż po rozwodzie.

Najbliższe lata były mąż gwiazdy spędzi w więzieniu. Allan ma już 13 lat i twardo popiera każdą decyzję mamy. Może to on po unieważnieniu kościelnego ślubu stanie u boku Williama jako drużba w słonecznej Kalifornii?

***

Zobacz więcej materiałów o gwiazdach:

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje