Reklama
Reklama

Doda: W Białymstoku zrobiłam coś, co było zgodne z odruchem mojego serca. Nie jestem wyrachowana!

Doda (35 l.) zapewnia, że nie żałuje występu w tęczowej pelerynie, mimo że po białostockim koncercie spadła na nią fala obelg. Twierdzi, że działała spontanicznie, nie myśląc o konsekwencjach, zawsze bowiem kieruje się przede wszystkim sercem...

Doda wystąpiła w Białymstoku w pierwszy weekend sierpnia, dokładnie dwa tygodnie po zakłóconym przez chuliganów Marszu Równości. 

Podczas koncertu w ramach 6. edycji imprezy „Disco pod Gwiazdami” wokalistka wyszła na scenę ubrana w olbrzymią tęczową pelerynę. 

Zaapelowała też do publiczności o solidarność i sprzeciw wobec nienawiści, która jej zdaniem, wyzwala w ludziach demony.

"Zrobiłam coś, co było zgodne z moim sumieniem, po prostu zgodne z odruchem mojego serca i bez względu na wszystko zrobiłabym to jeszcze raz" – mówi Doda agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.

Reklama

Strój wokalistki i łączący się z nim przekaz zostały bardzo pozytywnie ocenione przez internautów w mediach społecznościowych. 

Fani gwiazdy nie mieli wątpliwości, że w ten sposób potwierdziła zasadność przydomku „królowa”, którym od wielu lat się posługuje. 

Pozytywne opinie wyrażali także internauci, którzy dotąd nie obdarzali wokalistki sympatią.

"To jest bardzo miłe, bo to jest miła kontra do negatywów, które również spadły na mnie po tym występie. Szereg bluźnierstw, obelg i zastraszeń. Więc to dobrze, bo przynajmniej tu gdzieś jest harmonia – mówi Doda.

Wokalistka jest jedną z nielicznych artystek, które w tak otwarty sposób wyraziły swoje poparcie dla środowiska LGBT. 

Twierdzi, że w jej najbliższym otoczeniu znajduje się wiele osób homoseksualnych, które zawsze będzie wspierać. 

Gwiazda przyznaje też, że jej reakcja na wydarzenia w Białymstoku wynikała ze szczerych pobudek – wokalistka działa bowiem pod wpływem emocji, nie zastanawiając się, z jakim przyjęciem ze strony opinii publicznej spotka się jej zachowanie.

"Wszystko, co robię w swoim życiu, zresztą łatwo to zauważyć, bo często wpadam w jakieś kłopoty i mam niewyparzony język, robię bardzo spontanicznie. I nie jestem wyrachowaną osobą, w związku z tym nie za bardzo zastanawiałam się, jaki będzie odzew" - zapewnia.

Newseria Lifestyle/informacja prasowa
Dowiedz się więcej na temat: Doda
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Polecamy