Przejdź na stronę główną Interia.pl

Dariusz Michalczewski: Sąd wydał wyrok w sprawie boksera. Zaskakująco łagodny

Dariusz Michalczewski (49 l.) pod koniec czerwca został oskarżony o naruszenie nietykalności cielesnej swojej żony oraz znieważenie jej słowami powszechnie uznawanymi za obelżywe. Sąd wydał wyrok w tej sprawie.

Przypomnijmy: tuż przed zeszłorocznym Bożym Narodzeniem kobieta wezwała do domu policję. Stwierdziła, że mąż od kilku lat znęca się nad nią psychicznie i fizycznie. Po kilku dniach jednak wycofała się z zeznań, zapewniając, że w ich małżeństwie wszystko świetnie się układa. Ale przeciwko Michalczewskiemu wszczęto śledztwo z urzędu.

Reklama

Pod koniec czerwca oskarżono go o dwa przestępstwa z kodeksu karnego. Jedno dotyczyło naruszenia nietykalności cielesnej żony zagrożone karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do 1 roku.

Drugie przestępstwo, dotyczące znieważenia pokrzywdzonej słowami powszechnie uznawanymi za obelżywe, zagrożone karą grzywny lub ograniczenia wolności.

W chwili policyjnej interwencji Dariusz Michalczewski był pod wpływem narkotyków, ale zabezpieczono przy nim znikomą porcję 0,3 grama kokainy.

Jak dowiedział się tygodnik "Twoje Imperium", zapadł wyrok w tej sprawie. Decyzją Sądu Rejonowego w Sopocie dawny mistrz ringu, którego majątek wyceniany jest na 50 mln złotych, musi zapłacić jedynie trzy tysiące złotych grzywny.

Prokuratura w rozmowie z Interią nie chciała potwierdzić, czy prawdą jest, że rodzina sportowca od kilku lat ma założoną "Niebieską Kartę", która służy dokumentowaniu przez funkcjonariuszy policji aktów przemocy w rodzinie.

- Zważywszy na charakter zdarzeń, co do zasady przy tego typu przestępstwach oraz to, że postępowania przed sądem toczą się z wyłączeniem jawności, prokuratura nie ujawnia informacji odnośnie zakładania "Niebieskich Kart" dla pokrzywdzonych - zastrzegła prokurator Tatiana Paszkiewicz.

Obecnie Michalczewski z żoną mieszkają w Stanach Zjednoczonych i do Polski wracać nie planują. Jak mówi przyjaciel boksera, "Darek jest rozgoryczony. Od lat udziela się charytatywnie, pomaga dzieciom z patologicznych środowisk, a teraz mówi się o nim tylko jako o damskim bokserze. Uważa, że to nie jest fair".

***

Zobacz więcej materiałów o gwiazdach:

pomponik/Twoje Imperium

pomponik.pl

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje