Przejdź na stronę główną Interia.pl

Dariusz Krupa: Jedna żona żąda rozwodu, druga chce unieważnić małżeństwo

Czy skazany na sześć lat więzienia muzyk Dariusz Krupa (41 l.) znajdzie czas, żeby pojawić się na pierwszej rozprawie rozwodowej?

Pozew leży w Sądzie Okręgowym w Warszawie od maja br. Złożyła go obecna żona muzyka, Izabela, którą Krupa poślubił w grudniu 2014 r., przebywając w areszcie śledczym. Ale to małżeństwo miało być fikcją od samego początku.

Reklama

Tak twierdzi informator pisma "Twoje Imperium", dobrze zorientowany w relacjach rodzinnych Dariusza K.

- Darek potrzebował żony i rodziny, żeby szybciej odzyskać wolność - mówi "Twojemu Imperium". - Nie mam co do tego wątpliwości. Po wyjściu z aresztu nie interesuje się ani żoną, ani ich córką Leą. Nie dzwoni do nich, nie zabiega o spotkania. Zachowuje się wobec nich jak zupełnie obcy człowiek.

Jak czytamy w tygodniku, Izabela domaga się rozwodu z orzeczeniem o winie męża, bo czuje się przez niego oszukana i wykorzystana.

- A jak ma się czuć? - zauważa informator. - Wychodząc za niego za mąż, nie wiedziała o wielu sprawach. Ich przyszłość przedstawiał tylko w różowych barwach. Obiecywał, że gdy wyjdzie, wezmą ślub kościelny i wyprawią wesele z jej marzeń. Organizację uroczystości wziął na siebie, a Iza miała tylko kupić sobie suknię. Najpierw wyznaczył termin na czerwiec, później na sierpień, aż stało się oczywiste, że ślub kościelny to jedna wielka ściema, bo Darek nie unieważnił jeszcze małżeństwa z Edytą Górniak. A zarzekał się, że ta sprawa już dawno została załatwiona, bowiem pomógł mu ktoś z episkopatu.

Wiemy też, że Izabela zamierza ograniczyć mężowi prawa rodzicielskie do córki, której on prawie nie zna i której niegdyś się wypierał. Sześcioletnią obecnie Leę od lat sama wychowuje i utrzymuje. Ojciec nie łoży na dziecko ani grosza.

- Izę bardzo to denerwuje, bo widzi, że on ma pieniądze - twierdzi rozmówca "Twojego Imperium". - Gdyby nie miał, nie nosiłby markowych ciuchów i nie jeździłby z osobistym kierowcą. Dlatego żąda wysokich alimentów.

Z informacji gazety wynika, że kobieta chciałaby rozwieść się już na pierwszej rozprawie. Jeżeli to się nie uda, jest gotowa walczyć w sądzie tak długo, aż zapadnie wyrok, który ją usatysfakcjonuje.

- Darek już nic dla niej nie znaczy - mówi informator "Twojego Imperium". - Rany, jakie jej zadał, już się zagoiły. Wróciła do normalnego życia i teraz tej normalności chce dla Lei. Czy Dariusz Krupa ma dość odwagi i dobrej woli, by spojrzeć w oczy żonie na pierwszej rozprawie rozwodowej?

Przypomnijmy, że jego pierwsza żona Edyta Górniak (44 l.) chce unieważnić ślub kościelny zawarty w 2005 roku. Wokalistka od pewnego czasu układa sobie życie z amerykańskim aktorem o imieniu William. By przypieczętować nowy rozdział w życiu, podjęła decyzję o unieważnieniu małżeństwa.

***

Dariusz Krupa na mocy wyroku sądu miał 30 czerwca br. zgłosić się do więzienia, by odsiedzieć tam trzy lata i osiem miesięcy więzienia za spowodowanie w lipcu 2014 r. wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Stołeczny sąd okręgowy wstrzymał jednak wykonanie kary na wniosek obrońcy Krupy.

Nie wiadomo, kiedy Dariusz Krupa wróci za kraty, żeby odsiedzieć pozostałe 44 miesiące wyroku - z sześciu lat, na które skazał go sąd, na poczet kary zaliczono mu 28 miesięcy spędzonych w areszcie podczas procesu.

Jesienią ub.r. opuścił areszt za kaucją, by na wolności oczekiwać na rozprawę apelacyjną. Wciąż korzysta z życia. Pomieszkuje ponoć to u matki, to u siostry. Często można go spotkać w nocnych klubach.

***

Zobacz więcej materiałów:

Dowiedz się więcej na temat: Dariusz K., muzyk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje