Reklama

× m.pomponik.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Pomponika,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

Plotki

Córka Samusionek: Jak wrócę do mamy, to się zabiję!

Środa, 4 września 2013 (09:14)

11-letnia Angelika, która od lat uczestniczy w przepychankach między rodzicami, przeżywa prawdziwy koszmar. Wiele wskazuje na to, że nieprędko się on zakończy...

Zdjęcie

Angelika z mamą /Ulatowski /MWMedia
Angelika z mamą
/Ulatowski /MWMedia

"Fakt" dotarł do wstrząsających listów córki Samusionek, które pisała do sądu.

Dziewczynka błaga w nich, aby nie kazano jej wracać do matki, od której już kilkakrotnie uciekała. To, co czytamy w liście jest przerażające!

"Mama jest inna, kiedy są goście i kurator i na imprezach, a inna kiedy jesteśmy same. Czuję się jakbym miała dwie mamy. Mama karze mnie za to, że tęsknię za tatusiem. Czasem nawet mnie kopie, wykręca mi ręce i szczypie, jak mam telefon, a ona siłuje się ze mną, żeby mi go wyrwać. Kiedy przychodzą goście, to ciągle słyszę, że tatuś dawał mi narkotyki i alkohol i bił mnie. A to nie jest prawda. Teraz uciekłam, bo 2 razy straszyła mnie, że bez czekania na sąd odda mnie do psychiatryka" - pisze Angelika.

Córka tak bardzo boi się, że wróci do domu matki, że pisze wprost:

"Nie mogę już dłużej żyć z mamą. Jak do niej wrócę, to się zabiję. Ostatnio słyszałam na przyrodzie, że jak się wrzuci suszarkę do wody, to się umrze" - czytamy w jednym z listów.

Anna Samusionek (42 l.) zapewnia, że wszystko co robi, ma na celu dobro dziecka. W wydanym oświadczeniu oskarża męża, że rujnuje życie ich córce. Oznajmiła, że sama odcina się od całej sprawy i nie zamierza niczego komentować.

"Jeżeli ktoś ma choć odrobinę rozumu zastanowi się, jakie intencje przyświecają komuś, kto przy udziale powszechnie pozbawionego szacunku PR-owca, gotuje własnej córce medialne piekło i robi wszystko, by szkalować jego matkę? Choćby Angelika wyjechała na koniec Polski, nawet za kilka lat koledzy będą jej to wytykali, przyklejając do tornistra wydruki z internetu" - pisze Samusionek.

Trudno nie zgodzić się z tymi słowami. Szkoda tylko, że Anna nie dostrzega, iż sama ma w tym swój ogromny udział.

Myślicie, że kiedyś się opamiętają?

Zdjęcie

Anna z byłym mężem /- /AKPA
Anna z byłym mężem
/- /AKPA

Zdjęcie

Anna z byłym mężem /- /AKPA
Anna z byłym mężem
/- /AKPA

Zdjęcie

Anna Samusionek z córką /- /MWMedia
Anna Samusionek z córką
/- /MWMedia




Artykuł pochodzi z kategorii: Plotki

pomponik.pl

Reklama

Reklama

Zakupy

Reklama

Zakupy

  • Oceń tekst

    Ocen: 183

Reklama

Skomentuj artykuł: Córka Samusionek: Jak wrócę do mamy, to się zabiję!

Wasze komentarze (412)

Dodaj komentarz
balu

~balu -

Uważam że p, Samusionek jest psychopatką,nie kocha małej i znęca się nad nią psych. a może i fizycznie.W normalnym świecie powinna już odbywać karę w więzieniu.DLACZEGO JEST NA WOLNOŚCI???!!!

dziewczyna

~dziewczyna -

A mnie sie wydaje, że na miejscu tej dziewczynki też wolałabym umrzeć, niż dalej żyć w takiej patologii. Skrzywili jej już psychikę nieodwracalnie i każdy wie, że żadna terapia już tego nie naprawi. Jak żyć kilkadziesiąt lat z takimi emocjami? Potwory, a nie rodzice.

kaja

~kaja -

Gdzie leży prawda, tego nie dowiemy się na pewno! Tylko najważniejsze w tym wszystkim jest to dziecko.... bo czy mówi prawdę czy też ma zrobioną wodę z mózgu - to dla tej dziewczynki jest piekło, które zgotowali jej rodzice!!! Okrucieństwo!!!

izi

~izi -

strasznie mądralińska ta mała,takie dziecko-piernik

makijaz.47.pl

~makijaz.47.pl -

Apeluję o pomoc dla tego dziecka!!!!!!!

gosia

~gosia -

córka wybrała ojca ! jak nie teraz to za 7 lat z nim zamieszka jako osoba pełnoletnia

Hannah

~Hannah -

Bardzo wspolczuje tej pani wyboru meza. To BYDLE a nie czlowiek. Co on sobie mysli, ze ta mala dziewczynka nigdy nie dorosnie i swojego rozumu nie bedzie uzywac? Mam nadzieje, ze za te manipulacje kiedys srogo zaplaci, a pani Annie zycze powodzenia w odzyskaniu coreczki.

Zosia

~Zosia -

Opętani rodzice !

Ona

~Ona -

Bardzo mi szkoda tej dziewczynki, Pani Ania chyba pogubila sie w swym zyciu gdzie kariera, gdzie zycie rodzinne. Najpierw zrobila szum o bylego meza -media pisaly o niej miesiacami. wszytkim nam bylo szkoda "biedej" kobiety. Teraz "to" ! Zapewne kariera Samusionek bedzie miala teraz punkt zwrotny albo na dobre albo na zle...ale to zalezy od nas od publicznosi czy bedziemy ja ogladac i przyklaskiwac jej na ekranie. Ja, moge sie osobiscie wypowiedziec ze Nie bede juz chciala jej widziec jako osoby publicznej.Zmarnowala zycie swemu dziecku (dziecku ktore powinno byc najwiekszym jej skarbem i powinna je chronic za cene wszystkiego) Biedna dziewczynka do konca zycia bedzie sie musiala z tym zamagac ze jej wlasna mama oddala ja do domu dziecka-kiedy to mama , tata i dziadkowie zyja i maja sie b.dobrze. Ciekawe ile zajmie Pani Ani zrozumienie tego? Angelika trzymaj sie ! Ja na Samusionek juz nie chcem patrzec-dosc !

Ona

~Ona -

Powodzenia w odzyskaniu corki?-kots napisal...przeciez Ona sama ja umiescila w domu Dziecka.Czy ktos sobie zdaje sprawe jaki szok to dziecko musi przezywac i jak ono bedzie patrzylo po tym wszystkim na swa mame?Bardzo ciezko jest odzyskac dziecko "ze szponow" systemu socjalnego-wiec Pani Ania chyba nie zdaje spbie prawy ile czasu i pieniedzy wydanych na prawnikow bedzie ja to kosztowalo.Nie wiem co trzeba miec w glowie i sercu aby wlasnemu jedynemu dziecku taki los zgotowac.rozumiem ze nienawidzi bylego meza ale...dziecko jest jedno!Brak mi slow i ciezko zrozumiec.