Reklama

Plotki

Borkowski szczerze o rozwodzie

Środa, 8 lutego (10:25)

Od początku występuje w serialu "Klan", gdzie wciela się w terapeutę Piotra Rafalskiego. Prywatnie - szczęśliwy i spełniony ojciec trojga dzieci.

Zdjęcie

Jacek Borkowski /Andras Szilagyi /MWMedia
Jacek Borkowski
/Andras Szilagyi /MWMedia
Kiedy się Pan rozwodził, media nie zostawiły na Panu suchej nitki.

Jacek Borkowski: - Tak mnie "przeciągnięto" w związku z tym rozwodem, że w pewnym momencie miałem wrażenie, że byłem pierwszym na świecie mężczyzną, który to zrobił. Podjąłem taką decyzję, a nie inną. Ze wszystkimi jej konsekwencjami, bo taki jestem. Poznałem wspaniałą kobietę, z którą mam fantastyczne dzieci (aktor ożenił się po raz drugi z Magdaleną Gotowiecką, z którą ma 5-letnią Magdę i 9-letniego Jacka). I dlatego niczego nie żałuję. 

Co najbardziej w tym wszystkim zabolało?

J.B.: - Może nie zabolało, ale irytowało, a nawet śmieszyło. Jestem realistą, dobrze wiem, że jestem osobą publiczną, a dziennikarze z tego żyją. Przy okazji też dowiedziałem się o sobie wielu rzeczy, o których wcześniej nie wiedziałem. 

Podobno Pan prasuje, gotuje i sprząta?

J.B.: - Oczywiście, że wszystko to robię! Czy byłbym normalny, gdybym siedział w domu, a dziecko było zasikane i brudne? Tak się złożyło, że nie mamy babć, więc wszystko jest w naszych rękach. Gdy wyjeżdżam na koncerty, wszystko zostaje na głowie żony. Ale jak mam czas, to przejmuję od niej pałeczkę. 

"Klan" wciąż jest dla Pana głównym źródłem utrzymania?

J.B.: - Do pewnego momentu serial dawał mi jakąś ekonomiczną bazę. Ale już od jakiegoś czasu nie. Musiałem szukać innych miejsc, gdzie są profity zawodowe. Gram bardzo dużo koncertów dla różnych firm, dla miast. 

Do tego reklama?

J.B.: - W tej, którą ma pan na myśli, nie zarobiłem oszałamiających pieniędzy. Nie takich, które mogłyby ustawić mnie w życiu. No chyba że się ustrzeli taką reklamę, jak Marek Kondrat... 

Zdjęcie

Jacek Borkowski z rodziną /Jarosław Antoniak /MWMedia
Jacek Borkowski z rodziną
/Jarosław Antoniak /MWMedia

Rozm.: Paweł Grabowski

(6/2012)

Artykuł pochodzi z kategorii: Plotki

Rewia

Reklama

Reklama

Wasze komentarze do artykułu Borkowski szczerze o rozwodzie (27)

  • 12.02 (00:53)
    ~Maksiu
    ~kiviNie jest pierwszym rozwodnikiem w naszym kraju serdecznych i życzliwych ludzi.Jego nowa żona nie umywa się do pierwszej ale chyba liczył się rocznik. Wara od dzieci, są ładniutkie i wypielęgnowane. Widać, że to szczęśliwa rodzina.~Doristo jest extra kawalek i fakt pasuje do tego podstarzalego typa ze sztucznymi zebami. Ma za swoje bo ta jego baba to wielka kobyla a dzieci to pasztety utuczone~Kabaret starszych panow"SZUJA - KAWAŁ MATRYMONIALNEGO ZBOJAFAŁSZ I RUJA , NIEUSTANNIE POWODUJA NIM"Kurcze ale pasujewiocha rządzi. Wygladajka jak wiesniaki po niedzielnej mszy . Ubrani w sam raz na odpust. Te spasione małe kabany trzeba koniecznioe odchudzic.
  • 09.02 (15:12)
    ~luna47
    wredny, egoistyczny facet...
  • ~Link sponsorowany
  • 09.02 (10:19)
    ~kivi
    ~Doristo jest extra kawalek i fakt pasuje do tego podstarzalego typa ze sztucznymi zebami. Ma za swoje bo ta jego baba to wielka kobyla a dzieci to pasztety utuczone~Kabaret starszych panow"SZUJA - KAWAŁ MATRYMONIALNEGO ZBOJAFAŁSZ I RUJA , NIEUSTANNIE POWODUJA NIM"Kurcze ale pasujeNie jest pierwszym rozwodnikiem w naszym kraju serdecznych i życzliwych ludzi.Jego nowa żona nie umywa się do pierwszej ale chyba liczył się rocznik. Wara od dzieci, są ładniutkie i wypielęgnowane. Widać, że to szczęśliwa rodzina.
  • 09.02 (09:30)
    ~miki
    Nie ma to jak po jednym przypadkowym zdjeciu oceniac... jad Wam sie uszami wylewa,
  • 09.02 (08:38)
    ~gosc
    mamuska wystrojona niczym choinka, a dzieci w niewyprasowanych ubraniach i brudnych rozklekotanych butach. Takie sa młodsze zonki zawsze to wychodzi po pewnym czasie