Reklama

Plotki

Beztroskie życie premierowej?

Środa, 22 lutego (10:03)

Zakupy na bazarku, lekcje hiszpańskiego, wypad w Alpy, tenis – życie Małgorzaty Tusk, bezrobotnej żony premiera, jest godne pozazdroszczenia.

Zdjęcie

Małgorzata Tusk, Donald Tusk /Paweł Wrzecion /MWMedia
Małgorzata Tusk, Donald Tusk
/Paweł Wrzecion /MWMedia
Choć Donald Tusk twierdzi, że jego małżonka, z wykształcenia historyk, "nie będzie miała praktycznie emerytury, ze względu na wczesne przerwanie pracy", ona sama wydaje się tym nie przejmować.

Pracowała jako archiwistka w spółdzielni pracy, potem w komisji zakładowej "Solidarności" Uniwersytetu Gdańskiego oraz bibliotece uniwersyteckiej. W latach 90. kierowała stowarzyszeniem ds. aktywizacji mieszkańców Sopotu. Dziś zajmuje się domem i aktywnie wspiera fundację ITAKA.

"Fakt" przyjrzał się, jak tak naprawdę wygląda dzień premierowej. Zakupy z córką Kasią, nauka hiszpańskiego, tenis, spotkanie z przyjaciółkami na mieście. 55-latka chwali sobie życie na bezrobociu.

Ostatnio prawie miesiąc spędziła w Boliwii, Peru i Ekwadorze. Jeśli narty, to tylko we Włoszech, jesienią obowiązkowo Grecja. Uwielbia czytać książki i buszować po księgarniach - chodzi między regałami od psychologii po kulinaria, i wielką przyjemność sprawia jej samo dotykanie książek.

Mieszka w 65-metrowym mieszkaniu w Sopocie. Cieszy się, że z mężem nie kupiła domu czy apartamentu.

"Po pierwsze, to by nas strasznie podkopało finansowo, premier przecież aż tak dużo nie zarabia, a po drugie, na późniejsze lata życia absolutnie nam wystarczy to, co mamy. Poza tym trzeba jeszcze to wszystko sprzątać. Myć okna, szorować łazienkę" - mówiła na łamach "Vivy", dodając, że sprzątanie pomaga jej utrzymać kondycję.

"Ja w ogóle lubię życie. Staram się szukać dobrych stron w każdej sytuacji. Zresztą moje życie jest ciekawe. Dzisiaj mam wywiad z panią, jutro sesję, przed którą bardzo się broniłam (śmiech). W czwartek wrócę do domu, zagram w tenisa. Gram w tenisa dwa razy w tygodniu" - tłumaczyła.



Zdjęcie

Małgorzata Tusk /Emil Kraczkowski /Agencja SE/East News
Małgorzata Tusk
/Emil Kraczkowski /Agencja SE/East News

Artykuł pochodzi z kategorii: Plotki

pomponik.pl

Reklama

Reklama

Wasze komentarze do artykułu Beztroskie życie premierowej? (372)

  • 01.03 (20:17)
    ~mirek
    a moze harówka do 67 lat jak inne kobiety w Polsce mają zasuwać premier madry jak jego żona nie musi pracować moja żona ma 46 lat i nigdzie pracy nie moze dostać i co ma czekac do 67 lat za ca
  • 29.02 (21:56)
    ~xyz
    sama czy z mężem tak podróżuje ??? bo jak z nim to kto za nią płaci ? a jak sama to pewnie znudzona :)))
  • ~Link sponsorowany
  • 26.02 (23:51)
    ~irenka
    ~MarsNo, odpowiedź na poziomie elektoratu obecnej "władzy".~irenkaszczegolnie zona b. Premiera Jarosława Kaczynskiego duzo robiła ..... do kuwety a na imie miala Alik.~NinaJej poprzedniczki to mądre wykształcone pracujace kobiety, ona natomiast nic nie umie więc robi to za co jej płacą, czyli NIC.prawda w oczy kole! Czy premierowa Kaczynska nie byla kotem? Jesli nie kotem to kim?
  • 26.02 (23:07)
    ~Gall
    ~KajaA dlaczego premier Tusk nie każe pracować swojej żonie do 67 roku życia?... Myślę,że to my mamy na nią pracować!!!Prosty podział obowiązków - on pracuje na rodzinę, ona dba o dom. Na starość tylko jedna emerytura plus oszczędności.

    Też poszukaj sobie takiego partnera zazdrośnico.
  • 26.02 (22:01)
    ~zażenowana
    oni wszyscy są najmądrzejsi, my mamy pracować do 67 roku życia, gdzie większość tego nie dożyje, a oni sami po 50 będą żyli jak pączki z naszych pieniędzy