Przejdź na stronę główną Interia.pl

Anita Sokołowska zrezygnowała z pracy! Znamy powód

Anita Sokołowska (41 l.), aktorka i gwiazda serialu Polsatu "Przyjaciółki", dla ukochanego zrezygnowała z pracy. Jednak zyskała coś o wiele ważniejszego!

Pod koniec czerwca miała premierę przedstawienia "Wordplace" w Teatrze Polskim w Bydgoszczy. Były kwiaty, burza oklasków z widowni, gratulacje kolegów i łzy. To ostatnia premiera, którą Anita Sokołowska zrobiła dla bydgoskiej sceny z reżyserem i życiowym partnerem Bartoszem Frąckowiakiem (36 l.). 

Reklama

Bartoszowi kończy się kontrakt na stanowisku wicedyrektora tego teatru. A że rolą dobrej żony jest trwać przy mężu, to oznacza, że po prawie 10 latach pożegna się z tą sceną także Anita. Jak mówi jednak przysłowie: nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. 

Skończą się dla aktorki częste wyjazdy z Warszawy do oddalonej o 300 km Bydgoszczy, nawet po kilka razy w tygodniu. Życiowy partner Sokołowskiej, jako wicedyrektor i jeden z wiodących reżyserów spektakli, podchodził do sprawy profesjonalnie i w sezonie rzadko opuszczał Bydgoszcz. 

Teraz to się zmieni. Najbardziej skorzysta na tym ich czteroletni synek. 

- Antoś potrzebuje stabilizacji, więc może to dobry moment, by rodzina była w komplecie - wyznaje aktorka w wywiadzie dla magazynu "Skarb". 

Sokołowska nie raz wyrzucała sobie, że praca trochę oddala ją od dziecka, choć ona stara się jak może, by było inaczej. Chyba jeszcze bardziej bolało ją to, że tata dziecka jest daleko, a Antek rośnie, mądrzeje i coraz bardziej potrzebuje i mamy, i taty. 

- Kiedy pojawił się na świecie Antoś, uświadomiłam sobie, że nie możemy pozwalać, by cokolwiek nas od niego odsuwało - mówiła publicznie. 

Rola mamy jest dla niej najważniejsza w życiu. Mimo rozstania z teatrem, który przyniósł jej miłość, bo tam właśnie poznała ukochanego, aktorka tryska dobrą energią. W jednym z wywiadów zaryzykowała nawet stwierdzenie, że czuje się najszczęśliwszą kobietą na świecie.

- Nauczyłam się zauważać szczęście, choćby w rozmowie z Antkiem, bo już można sobie z nim fajnie pogadać. Nie mogę na nic narzekać, mam fajnego partnera, fantastyczne dziecko, cały czas pracuję, ciężko, bo ciężko, ale robię to, co kocham. Jak znajdę czas, jadę na wakacje (...) Można mieć więcej, można pracować w Hollywood, ale można też być szczęśliwą w swoich czterech kątach! - wyznaje.

Dowiedz się więcej na temat: Anita Sokołowska

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje