Reklama

× m.pomponik.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Pomponika,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

  • Piątek, 27 września 2013 (11:17)

    Plotki

    Andrzej Grabarczyk: Moja wnuczka ma zespół Downa

Znany szerokiej publiczności z serialu "Klan" Andrzej Grabarczyk (60 l.) opowiedział o swojej 7-letniej wnuczce Lenie, która urodziła się z zespołem wad wrodzonych.

Zdjęcie

Andrzej Grabarczyk /Andras Szilagyi /MWMedia
Andrzej Grabarczyk
/Andras Szilagyi /MWMedia

Aktor pytany, czy trudno mu było oswoić się z chorobą dziewczynki, w wywiadzie dla tygodnika "Na Żywo" wyznaje, że owszem, zajęło mu to sporo czasu.

"To niełatwe, bo człowiek o tej chorobie nic nie wie, dopóki się z nią nie zetknie" - podkreśla. "Taka osoba ma swój własny świat i trzeba jej bardzo pomóc odnaleźć się w rzeczywistości. Jesteśmy optymistami. Znaleźliśmy świetną szkołę. Liczymy, że Lenka się w niej zaaklimatyzuje".

Grabarczyk ma jeszcze jedną wnuczkę, 5-letnią Maję, która na siostrę działa bardzo kojąco. Zanim jednak dziewczynki pojawiły się na świecie, aktor po raz pierwszy z chorobą zetknął się na planie "Klanu", gdzie Maćka Lubicza gra Piotr Swend. Panowie zresztą od razu się polubili i znaleźli nic porozumienia.

"Młodsza Maja widzi, że Lena jest inna. Do Lenki czasem trudno dotrzeć, ale Maja to dobra negocjatorka. Dziewczynki się dogadują. Razem chodziły do przedszkola, teraz wspólnie idą do szkoły" - mówi aktor.

"Kiedy Piotr zaczął grać w 'Klanie', nie miałem jeszcze wnuczki, ale od razu się polubiliśmy. Myślę, że to mnie oswoiło z tym schorzeniem. Dla Piotra z kolei 'Klan' okazał się niesamowitą terapią. Wcześniej był takim zamkniętym dzieckiem".

Zdjęcie

Piotr Swend /Paweł Wrzecion /MWMedia
Piotr Swend
/Paweł Wrzecion /MWMedia

Zdjęcie

Ekipa "Klanu" /Niemiec /AKPA
Ekipa "Klanu"
/Niemiec /AKPA

Artykuł pochodzi z kategorii: Plotki

pomponik.pl

Reklama

Reklama

Zakupy

Reklama

Zakupy

  • Oceń tekst

    Ocen: 108

Reklama

Skomentuj artykuł: Andrzej Grabarczyk: Moja wnuczka ma zespół Downa

Wasze komentarze (203)

Dodaj komentarz
ptasiek

~ptasiek -

od jedzenia zupek knorr?

Szczęśliwa

~Szczęśliwa -

Może gdyby i córka pana Andrzeja wiedziała, że urodzi dziecko z wadą genetyczną to by je usunęła ale większość kobiet o tym nie wie ponieważ ginekolodzy tego nie widzą w ciąży mimo badań USG. Wiem co mówię bo sama miałam prywatnie prowadzoną ciążę przez "najlepszego ginekologa" i urodziłam dziecko z ZD. Ale po 4 latach życia z moją córeczką cieszę się, że nie wiedziałam i że ją urodziłam. Litujemy się nad zwierzętami a odmawiamy prawa do życia dzieciom tylko dlatego że bardziej kochają niż myślą. Dziękuję córeczko że otworzyłaś mi oczy na świat.

obawa

~obawa -

Czy ci chorzy ludzie mogą płodzić dzieci, czy powinni być kastrowani !???

matka

~matka -

Dziwne ale przy sprawie aborcji najwięcej dyskutuja i decyduja mężczyżźni-co sie w tej Polsce dzieje-gdzie te kobiety-burek nie niszą Polki a gorzej maja jak u Talibow. Prawo w Polsce -to męzszczyżni-doświadczyłam tego przy rozwodzie corki-męzszyżni zakochują się w kobietach "WYZWOLONYCH" czytaj KU.......,co nie licza sie z dziecmi i zonami które poświęciły się dla dzieci,męża ,maja po 40-lat plus i rzucane sa jak śmieci. A Prawo ich nie broni,musza pracować po odejściu ojca dzieci podwojnie,poranione uczuciowo,wychowywac dzieci a jacusie,tomeczki z nowymi ewami kotłują się po hotelach -bez odpowiedzialnosci za wychowanie dzieci. Kobiety musza walczyć o pieniądze -i byt swoj i dzieci. często chorych, W ameryce jak męższczyzna opuści żonę z dziecmi(po rozum wejdzie mu nizej psa) to prawo broni tej kobiety i dzieci-a w Polsce dziki i ciemny kraj.

aga !!!!!!!

~aga !!!!!!! -

ja osobiście jestem za selekcją naturalną selekcją i nie ma tu do rzeczy czy mam zdrowe dzieci czy chore poinieważ chorymi dziećmi zajmuja się rodzice (jesli sie zajmują) póki im starczy sił potyem przejmuje opieke państwo i tam dopiero zaczyna się horror nie wspominając ze to my też utrzymijemy te dzieci bo one nigdy nie bedą mogły egzystować samodzielnie inna sprawą jest to że rodzice którzy ze starości nie moga sie opiekowac chorym dziecmi obarczaja tym swoje zdrowe dzieci co dla mnie jest nie etyczne i nie moralne i tyle w tym temacie

fatamo

~fatamo -

Dlaczego w katolickim społeczeństwie w którym nie popiera się aborcji jest tyle nie nawieść do osób chorych.

kozika

~kozika -

Odważne słowa

loki

~loki -

Nie popieram aborcji, ale co się dzieje z takim człowiekiem kiedy jego rodzice umrą?

wanda w.

~wanda w. -

wychowuję dziecko z Downem. Są to bardzo miłe i czułe dzieci. Potrafią w przeciwieństwie do zdrowych , okazywać spontanicznie miłość, są bezpośrednie a przede wszystkim nie przysparzają kłopotów.Oczywiście nigdy świadomie nie urodziła bym takiego dziecka. Jestem za aborcją bo, wiem co przeżyłam i co przeżywam Bo w naszym kraju z tolerancją jesteśmy na bakier. Kocham bardzo syna i dużo ciepła od niego otrzymuję.przytulanka w smutnej chwili.

hej

~hej -

wg polityków córka powinna usunąć ciążę. PAństwo i oni nie mieliby problemów