Plotki
Andrycz: Kazał Nataszy leżeć jak psu!
"Odchorowałam tę scenę bardzo" - wyznaje Nina Andrycz, która u boku Nataszy Urbańskiej występuje w najnowszym spektaklu Janusza Józefowicza "Polita".
96-letnia gwiazda wciela się w "Policie" w rolę Sary Bernhardt, mentorki Poli Negri, która wprowadza ją w tajniki sztuki aktorskiej. Józefowicz miał jasną wizję tego, jak powinna wyglądać relacja między obiema postaciami - ta jednak wcale nie zyskała aprobaty Andrycz.
"Reżyser kazał biednej Nataszy leżeć cały czas u moich stóp, jak jakiemuś wiernemu psu! A jak można udzielać lekcji aktorstwa wiernemu psu leżącemu u stóp?" - gorączkuje się aktorka i zaraz dodaje: "Odchorowałam tę scenę bardzo".
Pani Nina ubolewa też, że przez chybiony zamysł Józefowicza nie mogła dobrze zagrać swojej roli, bo cały czas musiała mieć opuszczone oczy - przez to kamera (sceny były nagrywane) nie była w stanie zarejestrować mimiki jej twarzy.

















Wasze komentarze do artykułu Andrycz: Kazał Nataszy leżeć jak psu! (72)
fakt nieapetyczny z tymi straczkami
W Polsce aż tak źle nie było.
Praktycznie każdy był na równi, każdy miał pracę i mógł utrzymać rodzinę.
Teraz graniczy wszystko z cudem i fartem w życiu.
Więc jest gorzej, bo bogaty okrada biednego nawet z resztek honoru i godności.
No właśnie było to nienormalne.
Ale ciebie pewnie na świecie nie było i wierzysz w to co mówią inni.
W Polsce za komuny nie było tak źle jak teraz, że ludzie nie mają co jeść i gdzie pracować ani utrzymać rodziny.
Więc lepiej ugryź się w język lub nie wypowiadaj się na ten temat.
Każdy był równy, nie było aż takiego podziału na biedny/bogaty.