Reklama
Reklama

Aleksandra Hamkało wcześnie wyszła za mąż! Potem było tylko ciekawiej!

Aleksandra Hamkało (29 l.) nie może zrozumieć, dlaczego ludzie dziwią się, że szybko wyszła za mąż. Po co miała czekać, skoro wiedziała, że to właśnie ten?

Początek nowego roku należy do niej. 2018 rok otwiera filmem "Gotowi na wszystko. Exterminator". Wielbiciele seriali znają ją m.in. z "Na dobre i na złe". To zabawny zbieg okoliczności, w "Gotowi..." Aleksandra Hamkało zagrała pacjentkę szpitala psychiatrycznego, w "Na dobre..." to ona leczy ludzi. 

Po raz pierwszy usłyszeliśmy o aktorce, gdy w 2012 roku zagrała główną rolę w filmie "Big Love" u boku Antoniego Pawlickiego. W tym samym roku w tajemnicy wyszła za mąż za Filipa Kalinowskiego, kompozytora i realizatora dźwięku, a także dziennikarza muzycznego.

Reklama

Miała 23 lata i absolutną pewność, że to jest właśnie ten mężczyzna, z którym chce przejść przez życie. W domu miała świetny wzór. Jej dziadkowie z rąk prezydenta otrzymali medal za 50-lecie pożycia małżeńskiego. Dlatego zdziwiła się niepomiernie, gdy wiadomość o jej ślubie przestała być tajemnicą, a jej zarzucono.. nieodpowiedzialność!

Bo w tym wieku nie można być pewnym swoich postanowień! Na szczęście słuchała głosu serca i swojego rozumu, a nie tych, co wiedzą lepiej. W tamtym czasie deklarowała też, że szybko chce zostać matką i na pewno nie poprzestanie na jednym dziecku. Tu znowu miała doskonały przykład w osobie swojej mamy.

"Mam z nią świetne relacje, a urodziła mnie wcześniej niż ja zostanę mamą - mówiła pani Aleksandra.

Jagna, pierwsze dziecko pary, urodziła się w maju 2016 r. w warszawskim szpitalu św. Zofii. Pani Aleksandra pochwaliła się tym na Instagramie: 

"Na moich oczach spełniła się baśń, baśniowe ujrzałem zjawisko! Cudny, żywy człowieczek (...) Bo właśnie stąd zaczyna się mój powrót do rzeczywistości, krainy olśnień, potocznie zwanej codziennością, życiem - obrzydłym tak wielu biednym ludziom, którzy patrzą, lecz nie widzą, jakby wszystko wokół było zwyczajne!" #szczęście #obłęd #życie - napisała.

Przed porodem zmieniła fryzurę. Z krótkimi włosami, drobniutka przypomina paryżankę. Jagna towarzyszy swoim rodzicom w każdej podróży i zajęciach. Jest fantastycznym, niekłopotliwym dzieckiem. Kariera harmonijnie przeplata się z życiem prywatnym.

Ola gra w teatrze (6. Piętro, IMKA), serialach, filmach ("Sala samobójców", "Disco Polo", "Sprawiedliwy"), ale zawsze podkreśla, że jej życie nie zaczyna się i nie kończy na aktorstwie. Ma wiele pasji i zainteresowań.

Jest autorką kostiumów teatralnych i scenografii, pisze teksty dziennikarskie, prowadzi nietypowego bloga filmowo-kulinarnego. Skoro mowa o kostiumach teatralnych, to umiejętność projektowania i szycia wykorzystuje również w życiu prywatnym.

Uwielbia wszelkie przeróbki ubraniowe, a ponieważ, jak się śmieje, jest oszczędna, każdą przerabia tak długo, jak to tylko jest możliwe. Na co dzień chodzi w trampkach. Ubiera się najprościej, jak to możliwe. Tylko wielkie wyjścia wolne są od tej zasady, wtedy może błyszczeć.

Papiery na "bycie aktorką" ma od kilku lat, ale gra od dziecka. Zadebiutowała w wieku 3 lat. Jako 12-latka zbierała pochwały od samego Andrzeja Wajdy. Dziś na tzw. show-biznes patrzy... profesjonalnie.

Nie demonizuje go, ani nie buntuje się przeciwko obowiązującym regułom, jak chociażby pozowanie na ściankach, gdy tego wymaga promocja filmu. Ona ma swój świat i jest jej w nim bardzo dobrze. Nie chce, by patrzono na nią przez pryzmat bycia aktorką.

***
Zobacz więcej materiałów wideo: 

Życie na gorąco
Dowiedz się więcej na temat: Aleksandra Hamkało
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama