Przejdź na stronę główną Interia.pl

Agata Passent: Jest problem z filmem o Agnieszce Osieckiej

Jeżeli trafią się zdolni autorzy scenariusza to doczekamy się filmu o Agnieszce Osieckiej. Jest jednak pewien problem... - mówi Agata Passent. Czy po historii o Marii Skłodowskiej-Curie i Michalinie Wisłockiej zobaczymy także opowieść o popularnej autorce tekstów?

Napisała ponad dwa tysiące piosenek. Uwielbiana przez artystów, publiczność i krytyków. Prywatnie często zagubiona i samotna, jednak zawsze niezwykle twórcza. Jej osobowość fascynuje do dziś.

Reklama

W tym roku mija dwudziesta rocznica śmierci Agnieszki Osieckiej. Fundacja Okularnicy przygotowuje czwarty już tom dzienników poetki, obejmujący lata studiów dziennikarskich i filmowych. Kilka dni temu ruszyły przesłuchania do 20. edycji konkursu "Pamiętajmy o Osieckiej".

Czy doczekamy się filmu? Zdaniem Agaty Passent wszystko w rękach zdolnych twórców, którzy podejmą się napisania scenariusza. Dziennikarka zaznacza jednak, że sprawa nie jest prosta, gdyż życie jej mamy było niezwykle burzliwe i pogmatwane.

"Jej osobowość przytłacza - ogrom dorobku, nieprawdopodobnie ciekawe życie oraz tysiące fantastycznych ludzi, których skupiała wokół siebie i z którymi tworzyła fenomenalnie ciekawe epizody. Trudno więc sobie wyobrazić scenariusz, który zmieściłby tak barwne, tragiczne i jednocześnie pogodne życie. Tutaj mamy problem. Za dużo bakalii w jednym keksie" - śmieje się Agata Passent w rozmowie z Interią.

Podkreśla jednak, że prace nad scenariuszem trwają od lat i być może w końcu ujrzą światło dzienne.

"To było życie tak niesamowite, że trudno zmieścić je w jednym filmie. Może raczej serial?" - zastanawia się Passent.

Kto mógłby wcielić się w poetkę? Zdaniem Agaty musiałaby to być grupa (!) kobiet w różnym wieku: od dziewczynki po kobietę dojrzałą. Warunkiem dołączenia do obsady byłby oczywiście talent i... bardzo zgrabne nogi, które były jednym z atutów Agnieszki Osieckiej.

Pytana, czy w roli Osieckiej sprawdziłaby się Magdalena Cielecka, potwierdza!

"Magda ma taki talent, że mogłaby zagrać wiele twarzy. Do tego ma dobre ucho, a to musi być film, który jest opowiedziany piosenkami, bo nie wyobrażam sobie, by piosenki nie były w tym filmie aktorkami. Ja kocham się w Magdzie Cieleckiej, więc byłoby cudownie, jednak główna odpowiedzialność jest na autorach i autorkach dobrego scenariusza. Bez dobrej historii nie ma dobrej roli!" - zaznacza.

pomponik.pl

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje